Ten 90-letni Włoch mieszka sam na wyspie od 32 lat : i nie zamierza wracać

Historia mężczyzny, który przez ponad trzy dekady mieszkał samotnie na wyspie Budelli, zadaje pytanie: co ważniejsze — prawo do miejsca czy troska o przyrodę? Sprawa odbiła się szerokim echem, gdy okazało się, że życie w odosobnieniu ma swoje granice.

Ten 90‑letni Włoch: dlaczego wybrał życie na wyspie?

W 1989 roku żeglarz, który przybył do archipelagu La Maddalena, zatrzymał się na wyspie Budelli i wziął na siebie obowiązki administratora. Był to człowiek z przeszłością jako nauczyciel wychowania fizycznego, zmęczony konsumpcjonizmem i politycznymi zawirowaniami, szukający prostszego życia blisko natury.

Jak zaczęła się ponad trzydziestoletnia samotność?

Najpierw przybył z grupą przyjaciół w poszukiwaniu pracy i dalszych możliwości. Na Budelli spotkał administratora, który planował odejść na emeryturę — i tak zostały mu przekazane obowiązki.

Przez kolejne lata dbał o porządek, pilnował zakazów wejścia w chronione rejony i przyjmował nielicznych odwiedzających. 32 lata na jednej wyspie ukształtowały rytuały, dzięki którym życie tam było wykonalne.

Co oznaczało to życie — bunt czy wybór?

Mężczyzna często tłumaczył, że był „trochę buntownikiem”: odrzucał wiele elementów współczesnego życia i chciał prostoty. Tam, między kamieniami i morzem, znalazł porządek, którego brakowało mu w dużych miastach.

Jedna czytelniczka opowiadała kiedyś przy kawie, że znała kogoś, kto też porzucił miejskie życie dla działki — nagle rutyna i bliskość natury okazały się lepsze niż obietnice wielkiego świata. To proste doświadczenie dobrze tłumaczy, dlaczego ktoś decyduje się na taki krok.

Co pomaga przetrwać na wyspie? — lista

  • Rutyna: codzienne zadania dają poczucie sensu i porządku.
  • Samowystarczalność: umiejętność naprawy, zbierania i gospodarowania zasobami.
  • Kontakt z naturą: stały wpływ morza i pogody stabilizuje emocje.
  • Granice komunikacji: sporadyczne odwiedziny i relacje z rzadkimi gośćmi.

Te elementy tworzyły ramy codzienności i tłumaczyły, dlaczego niektórzy wybierają izolację — nie z braku odwagi, lecz z potrzeby prostoty.

Choć życie na wyspie miało romantyczny wymiar, nie obyło się bez konfliktów.

Dlaczego w końcu musiał opuścić Budelli?

W ostatnich latach pojawiły się zarzuty o nieautoryzowane przeróbki w budynku z czasów II wojny światowej. Dyrekcja Parku Narodowego La Maddalena wskazywała na konieczność ochrony przyrody i przestrzegania przepisów.

W 2020 roku temat stał się głośny: petycję w obronie mężczyzny podpisało 70 tys. osób, ale presja administracyjna była duża. Ostatecznie podjął decyzję o przeprowadzce na pobliską wyspę La Maddalena, podkreślając, że nadal będzie widział morze.

Rok Wydarzenie Znaczenie
1989 Przybycie na Budelli Początek nowego życia blisko natury
2018 Rozmowa z BBC Publiczne wyjaśnienie motywacji
2020 Spór z Parkiem Narodowym Konflikt prawny i petycja
2021 Przeprowadzka na La Maddalena Koniec stałego pobytu na Budelli

Ta historia tłumaczy jedno: granica między osobistym wyborem a dobrem wspólnym bywa cienka. Dla osoby, która pragnie zrozumieć, co znaczy wybrać samotność, pozostaje refleksja nad tym, jak łączyć szacunek dla natury z prawem do miejsca.

Kim był mężczyzna znany jako włoski Robinson Crusoe?

Był to człowiek, który w 1989 roku osiedlił się na wyspie Budelli i przez ponad trzy dekady opiekował się jej terenem, pełniąc rolę nieformalnego strażnika.

Dlaczego pojawił się konflikt z władzami parku?

Władze zarzucały mu dokonanie nieautoryzowanych przeróbek w budynku oraz wskazywały na konieczność ochrony chronionych obszarów wyspy.

Co stało się po petycji podpisanej przez tysiące osób?

Mimo społecznego wsparcia i petycji (około 70 tys. podpisów), ostatecznie zdecydowano o jego przeniesieniu na pobliską wyspę La Maddalena.

Dodaj komentarz